Przed zimą wiele osób kupuje większe niż zwykle zapasy miodu, chcąc zabezpieczyć siebie i rodzinę na najzimniejsze miesiące i okres wzmożonych zachorowań na przeziębienie i grypę. W końcu nie ma nic zdrowszego niż miód i bardziej krzepiącego niż mikstura z miodem na odporność. Bez miodu nie wyobrażamy sobie także świąt! Panuje powszechne przekonanie, że miód się nie psuje. Czy faktycznie tak jest? Jak przechowywać miód, by móc jak najdłużej cieszyć się jego smakiem i walorami zdrowotnymi? Zdradzę Wam, jak robię to ja, pszczelarz w trzecim pokoleniu.
Jak prawidłowo przechowywać miód? Czy potrzebuje on lodówki?
Miód zawsze sprzedawany jest w szklanych słojach i to najlepsze naczynie do jego przechowywania. Nie polecam samodzielnego przelewania czy przekładania miodu do innych pojemników.
Choć faktycznie trudno doprowadzić do zepsucia się miodu, nie bez znaczenia jest, gdzie stoi słoik z miodem. Kluczowa jest temperatura przechowywania miodu - miód nie lubi gorącą. Radzę znaleźć dla miodu spokojne, najlepiej zacienione miejsce gdzieś na półce lub w domowej spiżarni, bez dostępu do promieni słonecznych. Najlepsza dla miodu jest temperatura pokojowa - pod żadnym pozorem nie należy więc trzymać miodu tuż obok piekarnika czy kuchenki, co niestety często się zdarza. Jeśli masz większe zapasu miodu, miód przenieś do piwnicy. Często pytacie, czy można wkładać miód do lodówki. Co do zasady - można, ale ja odradzam. Miód z lodówki jest twardszy, mniej smarowny, dłużej się rozpuszcza.
Czy miód może się zepsuć? Czy miód ma termin ważności?
Wysokie stężenie naturalnych substancji o działaniu antybakteryjnym sprawia, że miód praktycznie nigdy się nie psuje. Miód słynie z właściwości odkażających, zawiera też flawonoidy - czyli roślinne antyoksydanty, będące naturalną barierą ochronną roślin przed pasożytami, grzybami i szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Wpływają więc nie tylko na zdrowie osoby, która go spożywa, ale też - są jego naturalnym utrwalaczem, dobrym konserwantem.
Oczywiście dotyczy to miodu prawidłowo przechowywanego oraz nieotwartego (o tym, czym najlepiej nabierać miód, by go nie zepsuć, piszę niżej za chwilę). Zdarzają się, choć bardzo rzadko, sytuacje, w których miód ulega fermentacji (na jego powierzchni pojawia się wówczas piana, a jego zapach przypomina ocet lub drożdże) - zazwyczaj jest to wynik błędu pszczelarza. Fermentacji ulegają bowiem miody wybierane w pośpiechu, niezgodnie ze sztuką, zebrane zbyt wcześnie, kiedy nektar nie został jeszcze zmieniony w miód. Takiego miodu lepiej nie jeść.
Termin ważności miodu to zwykle dwa lata od rozlania. Pasieka powinna w wyraźny sposób zaznaczyć to na etykiecie. Po tym czasie miód nie jest co prawda niezdatny do spożycia, ale jego smakowe i zdrowotne walory mogą już nie być tak wysokie, jak wcześniej.
Czy miód skrystalizowany traci swoje właściwości?
Zdecydowanie nie - krystalizacja nie ma wpływu na jakość i zdrowotne właściwości miodu, a jedynie na jego konsystencję. Miód naturalny krystalizuje - tzn. zagęszcza się i zamienia w formę stałą zamiast ciekłej, na długo zanim minie mu data przydatności do spożycia. W przypadku niektórych gatunków miodów, do krystalizacji dochodzi już w kilka tygodniu po zbiorze i zlaniu.
Krystalizacja miodu to całkowicie naturalny proces a nawet pożądany! Obserwacja, czy miód krystalizuje to jedna z najprostszych metod przekonania się, czy masz do czynienia z prawdziwym, jakościowym, naturalnym miodem, a nie z podróbkami (które na zawsze pozostają płynne i gładkie jak syrop). Krystalizacja oznacza też, że miód nie został wzbogacony o zbędne ulepszacze i chemiczne konserwanty.
Jeśli nie lubisz miodu w formie stałej, możesz łatwo przywrócić mu płynną konsystencję, wystarczy, że włożysz go do garnka z ciepłą wodą o temperaturze maksymalnie 40 stopni (możesz nakryć go kocem i pozostawić na noc). Po kilkunastu godzinach twój miód znów będzie płynny lub dużo miększy, ale miej świadomość, że nie zostanie taki na zawsze. Dość szybko naturalny miód znów zacznie się krystalizować - taka jego uroda.
Czy miód można nabierać metalową łyżką lub nożem?
I na koniec kwestia, o którą często pytają mnie znajomi i klienci - jak prawidłowo nabierać miód, czy tylko tak jak na reklamach w telewizji, przy pomocy specjalnego drewnianego nabieraka lub czerpak do miodu, (inni mówią na to także pałeczka do miodu, miodula lub miodulka). Pokutuje bowiem mit, że miodu nie należy nabierać metalowymi sztućcami. To nie jest prawda. Sięgnięcie po miód metalową łyżką lub nożem to nie zbrodnia, pod jednym warunkiem.
Narzędzie, którym nabierasz miód, musi być czyste. Polizany lub wysmarowany masłem nóż czy łyżka, zanieczyszczają miód - wprowadzą do niego tłuszcz lub drobnoustroje, co może go zepsuć. Pamiętajcie też, że miód pochłania wodę z powietrza, więc zawsze po użyciu - zakręć słoik. Weźcie to więc sobie do serca i zjadajcie swoje miody do ostatniej łyżeczki.
Darz miód!
Jan Ożóg, Wasz pszczelarz